Dlaczego w sportach wytrzymałościowych stawia się na węglowodany?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, to nie węglowodany, a białko uważano za najważniejszy składnik odżywczy w diecie człowieka, dający nam wytrzymałość, siłę i energię. Już w starożytności Stymphalos, zwycięzca dwóch starożytnych Igrzysk Olimpijskich w biegach długodystansowych, stosował dietę mięsną, która to miała mu dawać niezwykłą się i wydolność. Dopiero w drugiej połowie XX prace Skandynawów wykazały, że spożywanie węglowodanów przed wysiłkiem może dawać m.in. maratończykom dodatkową energię podczas biegu.

W kolejnych kilkudziesięciu latach szereg badań naukowych wykazało słuszność teorii Skandynawów i obecnie praktycznie 99% osób uprawiających sporty wytrzymałościowe swoją dietę opiera właśnie o węglowodany przed, w trakcie, jak również po zakończonym wysiłku. Pozostałe 1% lub może nawet mniej próbuje biegać na diecie wysokotłuszczowej, choć cyfry jednoznacznie wskazują na fakt, że jednak warto postawić na węglowodany !

 

Badania m.in. holenderskiego zespołu naukowców (van Loon i in., 2001) wykazały, że wraz ze wzrostem intensywności wysiłku zdecydowanie wzrasta wykorzystanie węglowodanów jako źródła energii, co możemy zaobserwować na poniższej grafice. Już podczas bardzo spokojnego biegu ok 50% energii pochodzi z węglowodanów. Typowe rozbieganie potrzebuje już 55-60% energii z węglowodanów, a już bieg w strefie mieszanej (podprogowej) tzw. II zakresie wymaga już prawie 75-80% energii z węglowodanów. Wiedzą o tym doskonale biegacze z Kenii czy Etiopii, których dieta składa się odpowiednio w 76,5% i 64,3% z węglowodanów (Stellingwerf i in., 2015).

 

Każdy z nas może sprawdzić, jak metabolizuje poszczególne źródła energii podczas wysiłku. Wystarczy wykonać test wydolnościowy z maską, podczas którego na podstawie wymiany gazowej (tlenu i dwutlenku węgla) pośrednio oznacza się wykorzystanie tłuszczy i węglowodanów jako źródła energii podczas poszczególnych poziomów intensywności wysiłku. Jeden z moich podopiecznych wykonując test kolarski na poziomie 80% HRmax (tętna maksymalnego) potrzebował 72,9% energii z tłuszczów i 27,1% energii z węglowodanów, podczas gdy wysiłek na poziomie 90% HRmax spowodował, że praktycznie 100% pochodziło z węglowodanów. Potwierdza to tylko wcześniej przytoczone badania nad wykorzystaniem węglowodanów jako głównego źródła energii. Węglowodany potrzebują zdecydowanie mniejszej ilości tlenu w stosunku do tłuszczy i stanowią szybkie źródło energii. Stąd też nasz organizm chętniej sięga po nie, jako źródło szybkiej energii podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Chcąc więc intensywnie trenować, a tym bardziej startować pamiętajmy, że to na węglowodany musimy postawić w pierwszej kolejności!

 

Galeria zdjęć

Wstecz